czwartek, 28 kwietnia 2016

Update pogodowy nad Bałtykiem i fotorelacja z ostatnich dwóch weekendów

Zazwyczaj mówi się, że jak nie ma się o czym rozmawiać to schodzi się wtedy na tematy pogodowe. Może i tak czasami jest, ale czy opowieści i relacje pogodowe nie wzbudzają w nas czasami złości lub zachwytu? Poranne promienie słońca budzą nas ze snu i nastrajają pozytywnie do rozpoczęcia nowego dnia. Sama widzę po sobie, że gdy budzę się np. w weekend i za oknem świeci słońce, od razu jestem weselsza i pełna energii do działania. A gdy za oknem jest szaroburo i deszczowo, to i dzień staje się jakiś taki smętny i mało udany. 

Ostanie tygodnie nad Bałtykiem były dosyć słoneczne i spoglądając na poniższe zdjęcia można byłoby pomyśleć, że jest bardzo ciepło. Ale nic mylnego. Wiatr jest bardzo zimny i powietrze bardzo chłodne. Bez cieplej kurtki rękawiczek ani rusz! W przedostatni, jak i ostatni weekend było tutaj bardzo słonecznie i nie mogłam swoim oczom uwierzyć, gdy na instagramie wiele osoób zaczeło wrzucać zdjęcia spadającego śniegu. W Szwarzwald spadła spora pieżynka śniegu- sezon na narty trwa nadal!
A dwa dni później śnieg spadł i u nas. Przy plusowej temp. sypało mocno śniegiem. Większość kierowców wymieniła już opony zimowe na letnie, a tu nagle takie załamanie pogody. W Niemczech mówi się, że „sezon na zimowe opony trwa od O do O” – czyli od października (Oktober) do wielkanocy (Ostern). W tym roku jednak ta zasada się nie sprawdziła. Prawie miesiąc po wielkanocy sypnęło śniegiem. W każdym razie byłam szczęśliwa, że nie zmieniłam jeszcze opon i bezpiecznie dojechałam do pracy, a potem do domu. Na drogach było kilka wypadków i jeśli jedziemy po śniegu z oponami letnimi, ubezpieczenie nie wypłaci nam odszkodowania. Kierowca ma obowiązek dostosować stan swoich opon do warunków atmosferycznych. Przy takich gwałtownych zmianach pogody przyjdzie nam niedługo aż do lata jeździć na zimowych oponach.
Zamykając temat tej nieszczęsnej pogody, zapraszam Was na fotorelację z mojej okolicy. 




 Przy kutrach rybackich zawsze czają się sępy- czyli mewy :)



 Rozgwiazda- niestety martwa :( wygląda jakby miała dwie ręce, nogi i czapkę 


 Płyniemy promem na drugą stronę zatoki :)


Ein Fischbrötchen am Morgen verteibt Kummer und Sorgen ! Bułka z rybą z rana przepędzi wszystkie smutki i troski!

 Nadmorskie kawiarenki i restauracje















 Wszyscy korzystają ze słońca i wygrzewają się na ławeczkach











 W weekend piekłam biszkopt. Niestety pierwsza próba była nieudana. Skorzystły z tego ptaki, które nim nakarmiliśmy :) ten kruk nie spuszczał z nas oka i wciąż nas śledził :D
 Ciekawska mewa :)

Jeśli chcecie być na bierząco, zapraszam Was do odwiedzenia mojego konta na instagramie, tam publikuję zdjęcia w miarę aktualnie - instagram Kinga Emigrantka

cdn.
pozdrawiam
Kinga

1 komentarz: