Nareszcie!!! Zanim wiosna sie na dobre u nas zagoscila,
opuscila nas w poplochu i jej miejsce zajelo lato. Wysokie temperatury (tutaj
na Pomorzu mamy od dluzszego czasu ponad 26C) i mnostwo slonca. Rosliny i
natura rowniez czerpia korzysci z promieni slonecznych. Odkad potwierdzone
badania naukowcow uswiadamiaja nas na kazdym kroku, jak niebezpieczne i
szkodliwe jest dzialanie promieni UVA/ UVB/ IR dla naszj skory, staramy sie
nasza skore przed nim chronic. Poczynajac od przedwczesnego starzenia sie
skory, zmarszczek, brzydkich plam na skorze twarzy, konczac na poparzeniach,
bliznach i raku skory. Juz od wielu lat z kazdego kolorowego magazynu krzycza
do nas artykuly, jak dbac o nasza skore latem. Jakich preparatow uzywac do
twarzy, a jakich do ciala. Wiekszosc dermatologow jest nawet zdania, ze nie
powinnismy sie wcale opalac i zawsze (nawet zima) nosic na skorze ochrone
przeciwsloneczna. Przyznam sie bez bicia, ze zima nie uzywam zadnych filtrow
przeciwslonecznych. Moja jedyna ochrona to filtry UV w kremie BB. Wydaje mi
sie, ze zima wystarcza zwykla 20stka w kremie BB. No chyba, ze jestesmy na
stoku w pelnym sloncu przez caly dzien, to wtedy porzadny filtr jest
niezastapiony.
