środa, 28 czerwca 2017

Trzy miesiące przerwy na blogu, dinozaury, uczę się pisać, kocham wieś i moje smaki lata

Witam po nadłuższej przerwie na moim blogu. Ach, aż trzy miesiące mnie tutaj nie było ! Kilka osób mnie pytało, kiedy coś napiszę. A dlaczego mnie nie było? Odpowiedź jest bardzo prosta - nie miałam czasu na pisanie bloga. Ale bardzo to lubię, dlatego dziś ten wpis. Zapraszam :)


Marzec i kwiecień minęły mi na pracy w ogrodzie. Ostanie przycinanie krzewów, grabienie, sprzątanie. A później już była wielkanoc i mój wyjazd do Polski. Planowałam zostać 3-4 tygodnie, a zostałam aż 2 miesiące!!! W tym czasie mój maluch tak urósł, że aż dwa razy musiałam mu kupować nowe ubranka :)


Okazało się, że niedaleko mojego miejsca zamieszkania znajduje się piękny park ze zwierzętami, np. bażanty, orły, kozy oraz z dinozaurami. Byliśmy tam aż dwa razy, tak bardzo nam się tam podobało.


Początek maja był dosyć chłodny, wiało i dużo padało. Ale gdy pogoda się poprawiła to już na calego, żar lał się z nieba. Gorąco jak w ciepłych krajach :)


Gdy byłam w Niemczech jakoś nie brakowało mi szczególnie polskiego jedzenia. Ale gdy przyjechałam do Polski i spróbowałam tego i owego to od razu powróciły dawne wspomnienia i smaki. Smalec, pierogi, biała kiełbasa, bigos- palce lizać ! A warzywa??? Smakowały o wiele lepiej. W końcu przypomniałam sobie jak smakuje prawdziwa marchew. Truskawki prosto z krzaczka, czy czereśnie z drzewa. Smaki nie do opisania. A potem dżemy i kompoty, ach co Wam będę pisać. Sami wiecie jak smakuje polskie jedzenie :) Odkryłam smak kaszy orkiszowej - jeszcze nigdy jej wcześniej nie jadłam i polubiłam się z kaszą jaglaną. Lody koral- niebo w gębie, tyle wspaniałych smaków.


Czas w Polsce mijał mi na pracy w ogrodzie oraz spotykaniu się ze znajomymi ze studiów, czy dawnymi sąsiadami. Jeździłam na targ, do sklepu na zakupy, spacerowałam po lesie i polach, dużo rozmawiałam przez telefon ze znajomymi z Polski (jak dzwonić tanio do Polski pisałam -tutaj) . W międzyczasie rysowałam i malowałam (więcej obrazków na moim instagramie- klik), uczyłam się alfabetów (póki co z marnym skutkiem), a wieczorami ćwiczyłam z Chodakowską :) (zestawienie wszystkich programów Ewy- tutaj)




Piękna pogoda zachęcała do zwiedzania okolicy, nadrzecza Odry oraz pobliskich stawów.

Odra:


Stawy:




Byłam również na okolicznych festynach, niestety na zdjęciach są ludzie, dlatego nic nie umieszczę tutaj.



To by było na tyle w telegraficznym skrócie co działo się u mnie w ostatnim czasie. Moje smaki lata najlepiej przedstawia ten rysunek:


Mimo długiej przerwy blog był nadal odwiedzany, czytany i komentowany. Bardzo mi miło z tego powodu, dlatego będę wracać w miarę czasu i możliwości do pisania. Dziękuję za to, że tutaj wracacie!

cdn.
pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :) widać ze urlop ci służył. Czekamy na więcej wpisów na blogu :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam !

      Usuń
  2. Też jestem zdania, że super się to prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń