czwartek, 16 marca 2017

Niemieckie darmowe okazje, czyli jak wygrać życie ?

Firmy produkujące kosmetyki, chemię i inne gadżety zarabiają miliony, czy nawet miliardy na sprzedanych produktach. Rynek jest do tego stopnia nasycony, że klienci w ogóle już się nie orientują ile wszystkiego jest w ofercie. Sama wchodząc do Rossmanna, aż łapię się za głowę ile rodzajów np. szamponów jest w ofercie, o większości marek nawet nie słyszałam. Każdy wchodzący na rynek produkt musi być zareklamowany, wypromowany, musi osiągnąć w jakiś sposób konsumenta, inaczej się nie sprzeda.

Dlatego jak grzyby po deszczu wyrastają nowe portale pozwalające testować za darmo produkty, w zamian za krótką recenzję. Pod koniec testu zbierane są wyniki ankiety i później na danym produkcie, lub w reklamie pojawia się hasło np. "90% użytkowniczek było zadowolonych i poleca szampon" lub coś w tym stylu. O stronach z których korzystam pisałam w moich wcześniejszych postach np.:

Aplikacja Rossmann App i Produkttester



Biorąc udział w takich akcjach można podratować swój budżet domowy :)Tutaj kilka akcji, w których brałam udział:





Moją ulubioną aplikacją jest Rossmann App. W aplikacji pojawiają się regularnie kupony rabatowe na wybrane produkty. Co kilka miesięcy Rossmann wrzuca 4 rabaty po 10% na całe zakupy. Ostatnio taka akcja była przed Bożym Narodzeniem i teraz jest znowu.


Aplikacja jest spersonalizowana i  podlicza nasze oszczędności. Jak widzicie odkąd używam aplikacji zapłaciłam za zakupy o 41,42 EUR mniej, a w przeciągu ostatnich 4 tygodni o 18,98 EUR mniej.  


A na koniec mała niespodzianka. Z okazji urodzin Rossmann podarował mi żel pod prysznic, który widzicie na poniższym zdjęciu. Muszę go tylko odebrać w sklepie do 9 maja. Mała rzecz, a cieszy :)


Okazji do darmowego testowania jest mnóstwo. Gdy ktoś raz spróbuje, to dalsze testowanie ma już efekt kuli śnieżnej. Jeden test ciągnie kolejny. Pisząc tego posta sprawdziłam moją skrzynkę pocztową, a w niej kolejne testy, w których mogę wziąść udział:

1000 testerek do maślanki owocowych Landliebe (są pyszne)
100 testerek depilatora Braun
500 testerek filmu dla dzieci


1000 testerek emulsji do opalania


Polecam zapisać się również do klubu Granier- Garnier entdecken


W klubie regularnie prowadzone są testy nowych produktów:


Większość niemieckich sieciówek ubraniowych posiada programy lojalnościowe. Moją ulubioną sieciówką jest ESPRIT. Za każde zakupy dostajemy punkty, które są przeliczane na EUR i wypłacane w postaci bonu na koniec roku, dodatkowo otrzymujemy pocztą lub mailem rabaty typu: 20%, 10%, 10 EUR, czy 20 EUR na zakupy. Esprit ma również aplikację, która pozwala nam monitorować nasze punkty. Od czasu do czasu można wypełnić ankietę. Za takie wypełnienie ankiety dostałam w grudniu 10 EUR, a z okazji urodzin- 2 EUR. W Esprit jest fajne to, że bony w EUR są długo ważne. Rabaty typu 10%, 20% są zazwyczaj ważne tylko kilka tygodni. Optymalne zagospodarowanie rabatów i ich kombinowanie ze sobą pozwala oszczędzić pieniądze, jeśli i tak mamy zamiar kupić np. jeansy, czy kurtkę zimową. 
Podobne akcje prowadzi H&M, czy Orsay, jednak nie lubię ich produktów, dlatego nie mam tam karty klienta.  


Większości osób jest zapewne znana karta Payback. Karta ważna jest w wielu sklepach. Ja korzystam z niej głównie w DM, REWE, Thalia, ebay, czy myToys.



Warto korzystać z kuponów powielających nasze punkty, np. robiąc zakupy w DM aktywuję kupon 5 fach, który mnoży moją sumę zakupów, i np. zamiast 10 punktów przy zakupach np. za 10 EUR, dostaję 50 punktów. W taki sposób można bardzo szybko uzbierać niezłą sumkę i ją wypłacić.


Dla mam bardzo przydatna może się okazać aplikacja Pampers Club. Za każde wydane pieniądze na produkty Pampers (pieluchy, chusteczki nawilżająace) otrzymujemy punkty, które można wymienić na zabawki dla dzieci, czasopisma lub bony rabatowe. 


Wystarczy sfotografować paragon i w kilka minut punkty znajdują się na naszym koncie.
A tutaj przykładowe premie, które możemy wymienić za nasze zebrane punkty:




Jeśli planujecie wymienić swoją garderobę, warto zaopatrzyć się w najnowsze wydanie Glamour z kartą "Glamour Shopping-Week". Karta upoważnia do zniżek w wielu sklepach stacjonarnych oraz online w okresie od 01.04.-08.04.2017. O akcji pisłam już wcześniej:


Glamour-shopping-week: promocje, promocje, promocje gdzie okiem siegnac..






Darmowych okazji jest w internecie zapewnie dużo więcej. Ograniczam się do tych sprawdzonych stron oraz do testów nie wymagających dużego nakładu czasu. Czasami ludzie mówią- ty to masz szczęście... Nie szczęście tylko po prostu biorę udział w licznych akcjach. W zeszłym roku wygrałam 1.000 EUR, wycinając jedynie kupon z gazety :)
Jestem ciekawa z jakich akcji korzystacie?

cdn.
pozdrawiam


4 komentarze:

  1. Mieszkam pod Hannoverem i nam do skrzynek wrzucają co 3 miesiące 6 kuponów z Rossmanna z 10% zniżką. *ważna 3 miesiące ale do wykorzystania tylko w sklepach u nas w mieście * A z tego co wiem w samym Hannoverze takich akcji nie ma. Fajną opcją są też naklejki na produkty 5, 10, 20 % z Edeki, Martkaufu czy Netto. Kilka razy do roku się pojawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, te promocje z Rossmanna dostaje się do domu chyba jeśli ktoś nie ma aplikacji. Bo ja korzystam z aplikacji Rossmann i mam je automatycznie w telefonie. Tak, u nas są tez te naklejki , miesiąc temu były do Penny a teraz są do Edeka :) prawie wyrzucilabaym je do śmieci :) a tu taka niespodzianka.

      Usuń
  2. Moim zdaniem aktualnie najbardziej ważna w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń