niedziela, 4 września 2016

Bye bye summer ! See you next year !

Niestety już się skończyło :( Lato. Było ono u nas w Kiel straaaaasznie kiepskie. W lipcu było nawet całkiem ciepło, ale niestety dosyć pochmurnie i deszczowo. Upały były może tylko tydzień. Dlatego z niecirpliwością oczekiwałam lepszego sierpnia. Nic z tego :( Pogoda była jeszcze gorsza. Ochłodziło się i padało jeszcze więcej. Pod koniec miesiąca dotarły do nas w końcu upały. Podsumowując dwa miesiące wakacji mieliśmy w sumie tylko 2 tygodnie naprawdę ładną pogodę.
O ile lipiec upłynął całkiem leniwie, w sierpniu działo się bardzo dużo... Na początku miesiąca przyjechała do nas moja siostra, w tym czasie zaczął się się remont naszego domu, a uwieńczeniem wszystkiego było przyjście na świat naszego synka :) Nie pisałam o tym na blogu, ale od początku czerwca byłam już na urlopie, a później rozpoczął się mój urlop macierzyński. 


Mimo, że byłam w ciąży korzystałam na plaży z każdego słonecznego dnia :) 


Remont trwa i mam nadzieję, że szybko się z nim uporamy i wprowadzimy się do nowego domu. Nie mogę doczekać się naszego ogrodu, grillowania, sadzenia kwiatków, drzewek etc.



Lato się skończyło. Bardzo nie lubię jesieni i zimy nad morzem. Jest zawsze pochmurno, ciemno i deszczowo. Dni wypełnia mi teraz mój mały synek, wokół którego wszystko się kręci. Karmienie, przewijanie i tak w kółko. A gdy płacze to serce mi się kroi i muszę zachować anielską cierpliwość Nie jest łatwo...
To już tyle u mnie, żałuję tylko, że teraz gdy byłam całe lato w domu, to pogoda nie dopisała. Kąpałam się w morzu może ze 4 razy, czyli zwarzając na długość lata, bardzo mało :( Przeczytałam w te wakacje masę książek, gdy znajdę więcej czasu napiszę kilka recenzji.





Mam nadzieję, że wasze wakacje były pogodowo bardziej udane.

Moje podsumowanie lata w zeszłym roku możecie przeczytać tutaj:

Sierpien na zdjeciach- podsumowanie miesiaca


cdn.
pozdrawiam
Kinga

8 komentarzy:

  1. Gratulacje i dużo zdrowia dla Ciebie i synka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. moje wakacje pogodowo były tragiczne.. gratuluję synka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też miałam pecha jeśli chodzi o wyjazd wakacyjny, trafiliśmy na dosyć pochmurną i deszczową pogodę, jednak i tak większość czasu chodziliśmy, niż leżeliśmy na plaży, więc nie było tak źle :) Synek uroczy, z pewnością spędzacie cudownie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wakacje bardzo udane i jeszcze nadal trwają! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A w Łodzi jeszcze lato w pełni :) I niech trwa jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń