poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Bye bye July - hello August !!!

Pierwszy miesiąc wakacji już niestety za nami :( Nie ma co ukrywać, był on nad morzem BEZNADZIEJNY... Zdjęcie tytułowe najlepiej chyba oddaje pogodę jaką nas tutaj uraczył lipiec. Ostatnio rzadko pisałam na blogu, dlatego dziś przygotujcie się na duża dawkę zdjęć minionego miesiąca oraz kilka informacji co się u mnie dzieje :)


Maj i czerwiec były suche i słoneczne - pod koniec czerwca zaliczyłam już nawet moją pierwszą kąpiel w Bałtyku! Niestety od początku lipca temperatury opadły i z czasem sie rozpadało na dobre. Wprawdzie nadal można chodzić w krótkim rękawku, ale to nie to samo, gdy nie ma słońca. Czasami wychyla się ono nieśmialo popołudniami, ale tak naprawdę nie można się cieszyć latem.

W trzecim tygodniu lipca lato powróciło do nas na chwilę i było bardzo upalnie przez tydzień. Korzystaliśmy wtedy na maxa z plaży i kąpieli. 

Tutaj na zdjęciach moja dzika plaża. Jest na niej sporo kamieni, ale za to cisza i spokój, mało turystów. Przychodzą na nią zazwyczaj tylko pobliscy mieszkańcy. Nic bardziej nie denerwuje na plaży niż zero prywatności i kocyk przy kocyku. A tutaj jest zawsze tak intymnie i spokojnie, nawet w gorącym sezonie. Mimo kamieni uwielbiam na nią przychodzić, rozłożyć leżak, koc i czytać książki lub po prostu spać :D




Na poniższym zdjęciu plaża przy porcie, na której jest podczas sezonu zawsze tłoczno. Chodzimy tutaj raczej na spacery, albo na kawę, lody etc. Zdjęcia robiłam późnym wieczorem dlatego widzicie pustki na plaży.






Tutejszy mały port jachtowy.



A gdy widoki morskie nam się nudzą - wybieramy się nad Kanał NOK czyli Nordostseekanal (pol. Kanał Morza Północnego i Bałtyku). O tym czemu służy ten kanał opisałam w moim starszym poście:

Nord-Ostsee-Kanal czyli kanal pomiedzy morzem Polnocnym i Baltyckim




Po kanale płyną takie olbrzymie statki, które kursują pomiędzy morzami. Fajny widok podziwiać takie olbrzymy z bliska :)


Kolejne widoki podczas popołudniowych spacerów po plaży...





Lubicie kawę mrożoną? Często robię ją sobie latem :) Mój przepis znajdziecie tutaj:

Mrozona kawa- na upalne dni :)




Kilka lat temu rozpoczęła się w Europie "moda" na kawę ze Starbucks. Tekturowe kubki z zielonym charakterystycznym logo opanowały internety. Każda youtuberka, blogerka musiała się "pochwalić" wyjściem do tejże kawiarni. I jak to jest z ludzką ciekawością sama też tam się wybrałam niejednokrtonie. Kawa jak kawa, smaczna, ale też droga. U nas w mieście Starbucks jest zawsze przepełniony, jest w nim pełno turystów, obsługa nie nadąża czyścić stolików. Ostatnio otwarto w cichym zakątku naszego starego miasta nową kawiarnię - Impuls z własną palarnią kawy. Na zewnątrz, jak i wewnątrz możemy wygodnie usiąść - mają sporą powierzchnię, a do tego w środku można podziwiać maszyny do palenia kawy. Na stolikach są zawsze świeże kwiaty, obsługa jest bardzo miła. Oprócz kawy można zjeść tutaj ciasto czy bułki. Jeśli ktoś jest z Kiel lub okolicy polecam:


Kawiarnia jest sto razy fajniejsza niż Starbucks, a kawa naprawdę pyszna, bo przygotowywana z najwyższą starannością ze świeżo mielonej kawy. No i ten zapach unoszący się z palarnii...






W kawiarni można również zakupić kawę i samemu przyrządzić w domu gorący trunek :)



Ostatnio zasmakowała mi taka śniadaniowa kompozycja: wafle ryżowe, masło orzechowe i borówki. Pycha. jeśli macie składniki to koniecznie wypróbujcie :) Polecam.


Ostatnio dostałam do przetestowania od Garnier maseczkę nawilżającą z granatem -hydra bomb. Maseczka jest interesująca, gdyż jest to duża husteczka, którą nakłada się na twarz i ściąga po 15-stu minutach. Składniki odżywcze znajdują się w husteczce i nie trzeba ich zmywać. Jestem ciekawa jej działania. O tym gdzie można testować niemieckie produkty pisłam tutaj:

Darmowe testowanie produktow w Niemczech- co, gdzie i jak ?




Latem kwitną tutaj pięknie hortensje. Niemcy mają bzika na punkcie tych kwiatów. Są one dosłownie wszędzie :) Podczas spacerów zwróciłam uwagę na te różnokolorowe. Z reguły hortnesje są różowe lub białe. Jeśli podyspiemy je specjalnym nawozem zmieniają kolor. Bardzo mi się podoba taki efekt, dlatego postanowiłam uwiecznić go na zdjęciu.



A kolejne kwiaty są bardzo szczególne. A dlaczego? Bo pochodzą z mojego własnego ogrodu!!! Po prawie dwóch latach poszukiwań w końcu kupiśmy dom!!! Umowę podpisaliśmy już w czerwcu, jednak formalności zajęły nam sporo czasu, i oficjalne przejęcie obiektu nastąpiło dopiero po koniec lipca. Dom nie jest duży, ale w zupełności wystarcający- ma również piwnicę oraz strych, spory ogód, leży w Kiel i zostajemy w naszej przepięknej dzielnicy w odległości 600 m od morza !!! W końcu bedziemy mieli pralnię-pralka i suszarka będą stały w piwnicy w osobnym pomieszczeniu- to było zawsze moim marzeniem. Bardzo się cieszymy, jednak dom wymaga jeszcze sporo pracy. Zmieniamy cała kuchnię, kafelki, podłogi, tapety, zatem lipiec upłynął nam pod kątem odwiedzania sklepów budowlanych i wybierania materiałów. W ogrodzie też było sporo pracy- jednak przycinanie krzewów, trawy sprawia ogromną radość :) 


Dlatego sierpień będzie bardzo ekscytujący :) I szkoda, że ciągle pada- chciałabym więcej popracować w ogrodzie...W planach mam posadzić kilka drzewek owocowych- czereśnie, jabłonkę i może śliwkę, porzeczki, winogrona. Obecnie w ogrodzie są tylko kwiaty i krzewy, a chciałabym mieć większy pożytek z ogrodu. Myślimy też nad własnymi warzywami, ale jeszcze nie wiem, w którym miejscu pasowałoby im najlepiej. Przeprowadzka jest zaplanowana na koniec września. Nowa kuchnia jest już zamówiona, budowlańcy również zakelpani. Trzymam kciuki, aby terminowo wszystko poszło po naszej myśli :) 



Poprzednia właścicielka miała chyba bzika na punkcie róż. Są dosłownie wszędzie :D Szkoda, że właśnie już przekwitają - miałabym ich sporo na bukiety.


Dzisiaj 1 sierpnia. Znowu pada :( Lato wracaj. Bez ciebie jakoś tak smutno... Prognoza pogody na ten tydzień nie zapowiada się pozytywnie, ale czasami wystarczy mała zmina kierunku wiatru i mamy upały. Nastawiam się pozytywnie.

życzę Wam udanego i słonecznego sierpnia, gdziekolwiek go spędzacie :)

cdn.
pozdrawiam
Kinga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz