czwartek, 2 kwietnia 2015

Inspiracje wiosenno-wielkanocne

Witam serdecznie,
juz niedlugo swieta, dookola robi sie bardziej kolorowo, jasno i cieplej. W miescie na polkach sklepowych sa wszedzie zajace, pisanki i kurczaki wielkanocne. Chcialabym sie dzisiaj z Wami podzielic fajnymi miejscami w sieci, ladnymi dekoracjami swiatecznymi, ogolna pogadanka wiosenno-wielkanocna i jak zwykle masa zdjec :)


Od niedawna jestem czetelniczka bloga http://czerwonyfartuszek.pl/. Jest to dosyc nowy blog kulinarny. Autorka bloga piecze przepiekne torty, ciasta, jest tez kilka przepisow na obiady. Jej wypieki to prawdziwe dziela! Zachecam Was goraco do odwiedzenia bloga. Ja sama srednio umiem piec, ale wchodze na bloga regularnie, aby sobie popatrzec na przepiekne zdjecia. Zrobilam juz raz wedlug przepisu z bloga drozdzowe slodkie bulki i nawet mi jako tako wyszly. Byly smaczne, ale ich ksztalt pozostawial wiele do zyczenia :) W ostatnich postach Czerwonego Fartuszka pojawily sie dwa przepisy na wielkanocne wypieki. Musicie to koniecznie zobaczyc!!! Ja nawet nie wiedzialabym jak sie za to zabrac. Przepis jest jasno opisany, krok po kroku, wiec wprawione panie napewno sobie poradza.
Ponizsze dwa zdjecia nie sa mojego autorstwa i pochodza ze strony: http://czerwonyfartuszek.pl/
zrodlo: klik
zrodlo: klik
Czyz to nie sa wspaniale dziela kulinarnej sztuki? Ile trzeba miec fantazji i sprytu. Mi pozostaje obejsc sie smakiem :) Juz myslalam nad tym przepisem. Najpierw musze sie nauczyc piec taki biszkopt, jesli mi sie uda, kolejnym krokiem bedzie wykonanie masy. Na dekoracje przyjdzie czas. Tez bym chciala kiedys zaskoczyc moich gosci takim arcydzielem!
Kolejnym blogiem, ktorym Wam polecam jest blog http://liebesbotschaft.blogspot.de/. Jest on pisany w jezyku niemieckim i angielskim, ale nawet jesli nie rozumiecie zadnego z tych jezykow warto zajrzec dla samych zdjec. Tematyka bloga jest dosyc obszerna, ale zdjecia sa zabojczo piekne.


Kic, kic, te fioletowe zajce przykicaly sobie do mnie z Lidlowej-promocji :) Im blizej swiat tym nizsze ceny. W niemieckich sklepach tuz przed swietami sa zawsze duze promocje. Handlowcy staraja sie wypchnac jak najwiecej towaru. W sobote zapewne nie bedzie nic swiatecznego w sklepach...Wszyscy kupuja 3 razy wiecej, tak jakby od przyszlego tygodnia nic nie bylo do jedzenia. 
Dzis w czasie przerwy obiadowej skoczylam do miasta, aby jeszcze cos dokupic, i wszedzie byly dzikie tlumy. Zapasy jak na jakas wojne. Serio :)
A co do moich zajacow, to zostaly juz mi tylko dwa, reszta rozdana. Fioletowy zajac wielkanocny z Milki nosi nazwe Schmunzelhase, co w tlumaczeniu na polski znaczy usmiechajacy sie zajac. Widzicie te zeby w usmiechu?  
Bedac w NaNuNaNa wpadly mi w oko te urocze kieliszki do jajek. Jeden dla Pani, drugi dla Pana.
 Nawet bukiety kwiatow sa z akcentem wielkanocnym. Te gerbery z kolorowym ptaszkiem w malenkim gniazdku stroja moj pokoj :)
 Pisanki w kwiatkach? Czemu nie?
Niemiecka poczta wydala rowniez z okazji swiat znaczki wielkanocne, Ordnung muss sein, wszystko musi pasowac, nawet znaczek :)

Czy juz mowilam, ze jestem fanka owiec i baranow? Na Wielkanoc w sam raz :) pasuja do dekoracji.



 Zajac siedzi miedzy pisankami.



Ostatnio pochodzilam po kilku sklepach z dekoracjami. Wszedzie piekne dekoracje, moznaby kupowac i kupowac. Ponizsze zdjecia zrobilam w sklepach NaNuNaNaDepot.














A jesli w domu nam miejsca zabraknie na te wszystkie szalone ozdoby to zawsze mozna udekorowac ogordek lub wejscie przed domem...

Jak sie Wam podobaly zdjecia? 
cdn.
pozdrawiam
Kinga

3 komentarze:

  1. W NaNuNaNa zawsze można spotkać coś ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Tyle inspiracji, człowiek aż nie wie co jest najpiękniejsze. Ten placek, tak cudownie wygląda, tylko piec i jeść. Po tych zdjęciach widać piękną wiosnę i święta tak piękne. Piękne!

    OdpowiedzUsuń