wtorek, 20 stycznia 2015

Partnachklamm- wycieczka do wawozu w Garmisch-Partenkirchen, kolejne odkrycie Bawarii

Witam,
Kiedy jakies ponad 10 lat temu Adam Malysz byl bardzo znanym i zdolnym skoczekiem narciarskim, cala Polska ogladala transmisje z zawodow. Bardzo czesto zawody odbywaly sie na skoczni w Garmisch-Partenkirchen (te nazwe bylo mi wtedy bardzo ciezko wymowic…). W tle piekna panorama Alp, ogromne sosny cale w tonach sniegu, do tego piekna sloneczna pogoda. Juz wtedy z zazdroscia patrzylam w szklany ekran i marzylam, aby kiedys zobaczyc to miasto, Alpy i skocznie. Marzenie sie spelnilo. W Garmisch-Partenkirchen bylam juz 3 razy, za kazdym razem widzialam cos innego, i naprawde warto odwiedzic te okolice, gdyz za kazdym razem zadziwia na nowo.

Przy pierwszym pobycie wjechalismy na Zugspitze, tutaj moj stary wpis: klik
Przy drugim wedrowalismy wokol jeziora Eibsee, tutaj moj stary wpis: klik





A podczas mojej ostatniej wizyty w Garmisch-Partenkirchen wedrowalismy po wawazie nad potkiem Partnach, czyli po Partnachklamm. Wedrowke do Partnachklamm rozpoczynamy pod skocznia narciarska. Przy skoczni jest duzy parking, na ktorym mozemy zostawic auto na caly dzien (cena 3€)


 Przejscie przez wawoz zajmie nam okolo 20 minut, a stamtad mozemy wyruszyc w dalsza droge wyznaczonymi szlakami.












To ostatnia relacja z Bawarii. Moze jeszcze u nas spadnie snieg i wtedy pojawia sie kolejne biale zdjecia. Obecnie mamy troche sniegu, ale jest go tyle co kot naplakal i od razu sie topi.

c.d.n.
pozdrawiam
Kinga

3 komentarze:

  1. jejku, ale śliczne są te zdjęcia! oglądam już trzeci raz !

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne widoki! Nie przepadam za zimą, ale dla takich widoków mogłabym ją nawet polubić :)

    Marzę, żeby chociaż raz w życiu zimą wybrać się w Alpy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zima jak z bajki :) Ale trasy chyba nie na spacerówkę? ;)

    OdpowiedzUsuń